Wojciech Sulewski

„RYŚ” W AKCJI

 

 

WYDAWNICTWO MINISTERSTWA 
OBRONY      NARODOWEJ

str. 44 – 46:

W pierwszych dniach stycznia 1943 r. akcja wysiedleńcza objęła również powiat hrubieszowski.  Żandarmi kapitana Meurina zaczęli wysiedlać wsie w gminach Grabowiec, Uchanie i Dubienka. Ostrzeżona wcześniej ludność zdołała jednak ujść w lasy, podpalając opuszczane domostwa. Na wieść o tym szef Komisji Przesiedleńczej SS w Zamościu, sturmbannführer Nerold, dostał napadu wściekłości. Inicjator i protektor akcji wysiedleńczej na Zamojszczyźnie, reichsführer Himmler, żądał przecież wyraźnie, ażeby niemieccy koloniści, obywatele nowo kreowanego „państwa SS", otrzymywali wszystkie zabudowania w nieuszkodzonym stanie.

Równocześnie z wiadomościami o wysiedleniach w powiecie hrubieszowskim doszły do „Rysia" informacje o wybuchu — w powiatach za­mojskim i tomaszowskim — walk partyzanckich, które zaczęły przybierać rozmiar powszechnego powstania. Tylko w ciągu trzeciej dekady grud­nia 1942 r. oddziały BCh i AK spaliły osiem skolonizowanych wsi, a 30 grudnia l Kadrowa Kompania BCh porucznika „Visa" (Jerzego Millera) zadała pod Wojdą dotkliwą porażkę, niemieckiej ekspedycji karnej kapitana Biskadego. Bechowcom dopomogli radzieccy partyzanci kapitana Wasyla Wołodina.

Poderwał się do walki także powiat hrubieszowski. Dowódca Obwodu AK, kapitan „Anioł" (Bogusław Rychel), ogłosił mobilizację garnizonów. Uzbrojone naprędce plutony AK ruszyły pod dowództwem poruczników: „Alberta", Przegoni,  „Czarusia”,  „Maryśki"  i „Dniestra”  na teren wysiedlonych gmin. Przecięły komunikację między Zamościem i Hrubieszowem oraz atakowały ciągnące bocznymi drogami tabory kolonistów niemieckich. W nocy z 27 na 28 stycznia 1943 r. hrubieszowskie oddziały AK przeszły na teren powiatu zamojskiego i zaatakowały dużą, skolonizowaną wieś Cieszyn. Wybuchła zażarta walka, w wyniku której wieś została doszczętnie spalona. Zginęło ponad 160 Niemców, w tym kilkunastu esesmanów, stanowiących załogę umocnionej wartowni. Dowiedziawszy się o zniszczeniu Cieszyna, Himmler urządził awanturę dowódcy SS i policji w Generalnym Gubernatorstwie, obergruppenführerowi Kügerowi, i polecił rzucić przeciwko partyzantom lotnictwo

Str. 62

Późna jesień i zima 1943—1944 roku przyniosły nowe marsze, walki, potyczki. Udało się „rysiowcom" obronić przed pogromem Mieniany i kolonię Modryń oraz nie dopuścić kureni UPA Jahody-Czernika i Ema do północnej części po­wiatu hrubieszowskiego. Wzdłuż drogi Kryłów — Tyszowce na północy i Tyszowce — Łaszczów na zachodzie oddziały partyzanckie utworzyły zwar­ty łańcuch obrony, przez który nie mogły się przebić upowskie kurenie. Oprócz batalionu „Rysia" walczyli radzieccy partyzanci starszego lejtenanta „Sema", oddział BCh „Jodły” i oddziały AK „Czarusia”, „Dniestra”, Przegoni, „Maryśki” i „Kruka”.  W końcu listopada  przyszły  na odsiecz z Puszczy Solskiej oddziały BCh Antoniego Wróbla — „Antona", Jana Kędry — „Błyskawicy", Józefa Mazura — „Skrzypika" i Pawła Pisarczyka — „Huragana". Pojawienie się nowych sił polskich umożliwiło przepędzenie za Bug wołyńskich kureni UPA, które wtargnęły w Hrubieszowskie, aby palić i mordować.

Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej

Warszawa   1966  r.   Wydanie  I

Nakład  200 000 + 230 egz.  Objętość 4,50 ark. wyd.,
3,75 ark, druk. Papier druk. sat. VII kl., 60 g.,
z  roli 63 cm z Fabryki Papieru w Głuchoła-

zach.  Druk  ukończono  w maju 1966 r. Woj.-

skowe Zakłady Graficzne w Warszawie.

Zam. 2736 z dn. 18.Vll.1965 r. M-25. Cena zł 5.—

Uwaga:
– chodzi o porucznika Armii Krajowej  Mariana Plewako, 
„Pogonia” a nie „Przegonia” (przypis Stanisława J. Plewako)